Rosnąca popularność Forexa spowodowała, że na temat tego modelu inwestowania powstało całe mnóstwo nieprawdziwych oraz niesprawdzonych informacji. Część z nich powielana jest przez osoby, które straciły przez błędne inwestycje znaczną część ciężko zgromadzonego kapitału. Osoby chcące rozpocząć swoją przygodę z handlem walutą mogą wystraszyć się po zapoznaniu z niektórymi niepochlebnymi opiniami na temat tego specyficznego rynku. Na jakie mity o Forexie można najczęściej natknąć się w sieci?

Forex to międzynarodowy rynek walutowy o charakterze hurtowym, w którym banki, korporacje, rządy i inne instytucje przeprowadzają rozmaite operacje wymiany walut. Jego zaletą jest płynność, umożliwiająca każdemu inwestorowi handel prawie każdą walutą, w dowolnej ilości i o każdej porze. Między innymi dlatego Forex cieszy się sporą popularnością i każdego roku przyciąga do siebie kolejnych żądnych bogactwa graczy. Wokół rynku oraz charakteru jego funkcjonowania narosło w ostatnich latach sporo mitów. Warto obalić najważniejsze z nich, by początkujący inwestorzy nie wpadli w czyhające na rynku pułapki lub zbyt szybko nie zniechęcili się do podjęcia pierwszych transakcji.

„Forex to hazard”

Często można spotkać się z opinią, że Forex jest tożsamy z hazardem. Zwolennicy tej teorii zarzucają rynkowi pełną losowość oraz brak możliwości przewidzenia zachowań poszczególnych akcji. O ile gracz nigdy nie może być pewien, że jego analiza przyniesie mu zawsze ogromne zyski, o tyle bzdurą jest wytykanie Forexowi całkowitej nieprzewidywalności. Wprawiony inwestor doskonale wie, że udana transakcja to wypadkowa wielu czynników. Wśród nich znajdują się m.in. doświadczenie, umiejętności analityczne, refleks i stale poszerzana wiedza. Niewielką część tego wszystkiego dopełnia szczęście. Owszem, inwestowanie w pary walutowe niesie ze sobą ryzyko, ale to przecież występuje na każdym rynku finansowym.

„Forex to oszustwo”

Cięższy kaliber wobec Forexa wysuwają zwolennicy teorii, według której rynek ten to zwykłe oszustwo. Zdaniem niektórych osób brokerzy czyhają na naiwność inwestorów i ich ciężko zarobione pieniądze. Pośrednicy handlu mają różnymi sztuczkami doprowadzać graczy do ruiny (np. sugerując im wykupienie aktywów, które w najbliższym czasie zanotują gwałtowny spadek). To oczywiście nie jest prawdą, ponieważ każdy duży broker jest całkowicie godny zaufania. W przeszłości zdarzały się różnego rodzaju incydenty, na których traderzy tracili sporą część kapitału. Odpowiedzialnością za te oszustwa nie należy obarczać jednak samego rynku, który sam w sobie nie żeruje na swoich graczach.

„Gra na Forexie jest łatwa”

Sama gra na Forexie nie należy do trudnych. Wiadomo jednak, że każdy wchodzi w handel na tym rynku, by zarobić na nim jak najwięcej. Ta sztuka wymaga od inwestora odpowiedniej wiedzy, którą można nabyć np. z profesjonalnej literatury. Istotne jest również doświadczenie, jakie nabywa się z każdą kolejną transakcją. Przed pierwszym zakupem na realnym rynku, warto spróbować swoich sił na giełdzie wirtualnej, gdzie zachowane są wszystkie prawa „prawdziwego Forexa”, jednak nie ryzykujemy na nim utraty rzeczywistych środków. Sporym ułatwieniem dla początkujących mogą być platformy, umożliwiające śledzenie oraz kopiowanie ruchów inwestycyjnych bardziej zaawansowanych traderów.

„Zarobię sporo, jeśli będę śledzić rynek non stop”

Inwestująć dobrze jest mieć rękę na pulsie. Pozwala to w odpowiednim czasie zareagować na nagłe zmiany, które z racji dużej płynności występują stosunkowo często. Siedzenie cały dzień przed komputerem nie zrobiło jeszcze z nikogo milionera. Po pierwsze każdy gracz potrzebuje systematycznie odpocząć do Forexa, a po drugie, nie każda pora jest dobra do ubicia interesu życia. Gracz powinien mieć opracowany plan działania, który zakłada chociażby to, kiedy należy wejść w rynek i ile czasu dziennie powinno się poświęcić na obserwację zachodzących na nim zjawisk.

„Muszę mieć skomplikowaną strategię”

Plan inwestycyjny może wydawać się niezrozumiały dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie miał do czynienia z Forexem. Prawda jest taka, że kilka chwil spędzonych na rynku oraz systematycznie zdobywana wiedza pozwalają na opracowanie pierwszych samodzielnych strategii. Podstawą do stworzenia skutecznej taktyki są przede wszystkim samodyscyplina, respekt do rynku oraz opanowanie podstaw zarządzania kapitałem. Już na samym początku należy uczyć się odczytywać trendy, a także wyrobić sobie nawyk sprawdzania doniesień medialnych. Takie proste czynności mają realny wpływ na późniejsze sukcesy.

„Muszę mieć ogromny kapitał startowy”

Wcale nie trzeba mieć wielu pieniędzy na starcie swojej przygody z Forexem. Operacje dokonywane na małych kwotach są możliwe i co więcej, również mogą one nam przynieść spore zyski (z zachowaniem odpowiednich proporcji). Warto pamiętać, by żądza ekspresowego powiększenia depozytu nie przysłoniła inwestorowi oczu. Nie zaleca się otwierania zbyt wielu transakcji i ryzykowania znacznej części ograniczonego i tak już budżetu.

Autor wpisu:

Specjalista budowania MLM online ( marketingu sieciowego przez internet ). Współzałożyciel Grupy Marketingowej BB Elite Club. Szkolę w Akademii Nowoczesnego Marketingu GVO. Jestem tu by szkolić i pomagać naszym partnerom osiągnąć sukces.

http://wojciechwesolowski.pl/

(Visited 28 times, 1 visits today)