Wszyscy wiedzą, że w sklepach, a w szczególności hipermarketach dostaniemy wiele różnych rodzajów tego samego produktu. Często odbiegają od siebie ceną, dlatego dużą uwagę powinniśmy zwracać na skład artykułów spożywczych, który zawsze znajdziemy na opakowaniu razem z datą przydatności do spożycia. Dokładne zapoznanie się z informacjami o produkcie da nam pewność, czy artykuł jest właśnie tym czego szukamy. Powinniśmy poszerzać swoją wiedzę żywieniową dla własnego zdrowia. Jak dobrze czytać etykiety i robić świadome zakupy?

Czytanie etykiet na produktach – na co zwracać uwagę

Pierwszą rzeczą na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest długa lista składników. Im dłuższa tym zazwyczaj bardziej podejrzana. Często wytwórcy zamieniają naturalne składniki chemicznymi odpowiednikami , co wiąże się z użyciem całej mieszanki dziwnych składników, by osiągnąć podobny efekt. Dla przykładu weźmy sok owocowy, który powinien być wyprodukowany z prawdziwych owoców. Niestety często możemy się spotkać ze składem takim jak: woda, cukier, barwnik, regulator kwasowości czy aromat owocowy, a dodatkowo konserwanty. Produkt do złudzenia będzie przypominał sok owocowy, ale nasz organizm nie zareaguje dobrze na taką dawkę specyfików. Następną rzeczą która powinna nam się rzucić w oczy to lista składników, których oczekujemy w danym produkcie. Producenci często oszukują nas, dodając do składnika dopełniacze, dzięki czemu częściowo go zastępują, dlatego warto dokładnie czytać etykiety spożywcze.

Zawartość cukru, soli i słodzików to elementy na które powinniśmy uważać. Cukier trzcinowy, cukier biały czy syrop glukozowo-fruktozowy to składniki których powinniśmy unikać w miarę możliwości. Jeśli mamy do wyboru podobne produkty, wybierajmy zawsze ten, który nie zawiera słodzików czy cukru, który nie bez powodu jest nazywany białą śmiercią. Najgorszą rzeczą w składzie jest aspartam, który doczekał się łatki najgorszego środka chemicznego stosowanego w żywności.

Które E szkodzą a które nie

Dodatki oznaczone symbolem E wydają się problematyczne do odczytania. Jeśli orientujemy się choć trochę w oznaczeniach na etykietach wiemy, że niektóre E nie są szkodliwe dla organizmu np. likopen (E160d), który jest barwnikiem wyprodukowanym z pomidorów. Niestety, nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkich E, ponieważ ich przedział zaczyna się od E100 a kończy na E1999. Możemy więc przyjąć, że im mniej E tym lepiej.

Powinniśmy czytać etykiety, dzięki temu wyrobimy sobie nawyk i nauczymy się szybko interpretować skład artykułu. Wniosek nasuwa się sam – im mniej przetworzony produkt tym lepszy.

Autor wpisu:

Specjalista budowania MLM online ( marketingu sieciowego przez internet ). Współzałożyciel Grupy Marketingowej BB Elite Club. Szkolę w Akademii Nowoczesnego Marketingu GVO. Jestem tu by szkolić i pomagać naszym partnerom osiągnąć sukces.

http://wojciechwesolowski.pl/

(Visited 21 times, 1 visits today)